czwartek, 14 grudnia 2017

Projekt "Lindisfarne Gospels"

Lindisfarne Gospels, czyli Ewangeliarz z Lindisfarne to iluminowany manuskrypt powstały za początku VIII wieku w klasztorze Lindisfarne, w Nortumbrii na północy Anglii, zawierający łaciński tekst czterech Ewangelii.
Uważany jest za jeden z najpiękniejszych przykładów insularnej sztuki iluminatorskiej, z charakterystycznymi dla tego stylu przenikającymi się, skomplikowanymi spiralami, celtyckimi plecionkami, motywami zwierzęcymi (węże, ptaki), oraz wszędobylskimi kropeczkami.
Zgodnie z treścią kolofonu dodanego w X wieku przez mnicha Aldreda (autora glossów z tłumaczeniem na język staroangielski), księga została sporządzona przez Eadfritha, opata klasztoru na cześć św. Kutberta.

Strona, którą wybrałam to początek ewangelii św. Mateusza, księgi o pochodzeniu Jezusa z ozdobnym napisem "Liber generationis iesu christi, filii David, filii Abraham".
Format A3, papier pergaminowy, tusz i ręcznie utarta tempera na bazie białkowej, końcowe postarzanie.






 




Po skopiowania z wydruku na papier:


Kontury:







Projekt pracochłonny i skomplikowany, nie wszystkie elementy wyszły mi super dobrze, można się pogubić w detalach ;D  Ale dzięki tej pracy poznałam bliżej ten styl i zaczynam go rozumieć ;D
Jestem pod dużym wrażeniem dla mistrzostwa tego manuscryptu :)



wtorek, 14 listopada 2017

Książeczka na stalówki

Książeczka na stalówki, bo w tej ilości już tego nie ogarniałam ;)
Pomysł z wykorzystaniem tektury falistej znaleziony w necie, troszkę znajomości introligatorstwa z warsztatów mi się tu przydało, całość stylizowana na starą książkę w niby skórzanej oprawie :)



poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Minerwa i Arachne

   Witam :)
   Dzisiaj praca z zakresu iluminatorstwa i kaligrafii, moja pierwsza na pergaminie, takie ćwiczenie różnych technik - tempery, złoto mineralne, złoto i srebro płatkowe, tusz i inne.

  


wtorek, 20 czerwca 2017

Osioł versus Meduza

Kolejny piórnik, tym razem dla kogoś, kto podał ścisłe wytyczne co do symboliki obrazu, przede wszystkim musiał być osiołek ;D
Boczki - embossing w blasze.



poniedziałek, 22 maja 2017

Rdza, metal i popiół i kaligrafia i sgraffito :)

Witam serdecznie :)
Mało mnie teraz na blogu, ponieważ jeden z rzeczowników w tytule tego posta zajął mnie totalnie, ale czasem uda się połączyć kilka rzeczy w jednej.
Chciałabym wam pokazać pudełko w kształcie książki, niestety surówka była tekturowa, więc nie robi takiego fajnego wrażenia jak drewniana. Praca wykonana na pewnym spotkaniu, którego celem miało być realizacja projektu inspirowanego przez prace Natalii Kusznir.
Projekt zrealizowany, doświadczenie zdobyte, aczkolwiek potem poszło wszystko w swoim kierunku...
Na staro :)


poniedziałek, 30 stycznia 2017

I Pan zesłał wielką rybę...

... Aby połknęła Jonasza...
Chyba każdy ten biblijny opowieść zna, a przynajmniej samo sedno sprawy. Jonasz spędził w rybie 3 dni i 3 noce, potem Pan go uratował. Sama opowieść jest bardziej skomplikowana i troszkę się zdziwiłam, jak ją przeczytałam. Zachęcam do lektury, dość powiedzieć, że na miejscu Pana z powrotem wrzuciłabym Jonasza do morza ;D

Pudełko wykonane na konkurs forum Deku-Sabat pt. "Morskie opowieści".
Zaczęło się od ryby, która chodziła za mną już od dawna, do ryby dodałam kaligrafię, moje nowe hobby :) A spójnikiem został właśnie ten fragment Biblii.
Początkowa praca miała być stylizowana na średniowieczny rękopis, ale nijak mi do tej stylizacji pasował transfer wieloryba, który był konkursowym wymogiem, więc musiałam całą rzecz odrealnić.I tak powstało pudełko posrebrzane szlagaluminium, z transferem rybki, sgraffito na szlagu, sgraffito na temperze, kaligrafią... Boczki pudełka opalane, szczotkowane, z imitacją okuć :)




sobota, 19 listopada 2016

Balon

Hej, sezon bombkowy otwarty :)
Chciałam sobie zrobić bombkę łańcuszkową, kulę już miałam z tamtego roku. Miała być podobna do poprzedniej, łańcuszkowej w romby, inspirowanej pracą Sylwii Serwin, ale ponieważ kula była ozdabiana od wewnątrz, widoczne były łączenia kuli, więc łańcuszki poszły w tym kierunku.
No i wyszła taka balonowa...
A że akurat Sylwia na fejsbooku ogłosiła balonową zabawę,  więc dorobiłam koszyczek i poleciał :)

 

czwartek, 6 października 2016

wtorek, 4 października 2016

poniedziałek, 26 września 2016

Farragoz - trumeau

Witam, chiałabym dzisiaj przedstawić ostatni projekt robiony według kursu Farragoz - The art of Patina - duże trumeau...
Z lekcji tej można się nauczyć jak skonstruować ramę z gzymsem i drewnianymi ozdobnymi listwami, pobawić się w formy i odlewy, w tym z takiej masy według tradycyjnej receptury, która daje możliwość drapowania dekorów na nie płaskich elementach, a przede wszystkim malowania farbami według tradycyjnych receptur, które dają taki, a nie inny klimat pracy :)
Wrażenie autentyku i zabytku - gwarantowany :)))
Moja rama akurat musiała być duża, zastąpiła przedpokojowe ikeowskie lustro :)




sobota, 6 sierpnia 2016

Srebrna stara puszka - sgraffito

Jeszcze trochę sreberka, moje wakacyjne dziecię, czochrane piaskiem nadmorskim :)
Technika - rodzaj sgraffita, czyli wydrapywanie jeden warstwy i ukazanie w ten sposób warstwy poprzedzającej, tutaj wydrapywany szlagmetal, opisany tu, z pewnymi modyfikacjami, gdyż puszka przeźroczystą nie jest :)
Czarna farba, szlagaluminium, inne farby, lakier i wosk, bo tym razem rzecz bardziej na matowo :)
Oczywiście najpierw wszystko zrobione na cacuś glancuś, a potem czas cofnęłam, by nabrało antycznego klimatu :)
Dość pracochłonna robota, bo i wzorek nieprosty :)
Generalnie chodziło mi o uzyskanie efektu płytkiego grawerunku, przynajmniej od strony wizualnej, światło w drobnych ryskach różnie się rozkłada, co widać na niektórych zdjęciach, no, trochę inaczej niż przy transferze :)



poniedziałek, 25 lipca 2016

Karafka, butelka, kieliszki - w srebrze

Ciut jeszcze sreberek i wariacje na jego temat :)

Butelka - ciągle mam do nich sentyment i często kupuję zawartość ze względu na kształt butelki, tym razem było to rosyjskie piwo :) Szlagaluminium, sole patynujące, patyna. Napisy malowane mazakiem plus dekory konturówkowe maźnięte srebrną pastą pozłotniczą. Chciałam tutaj by srebro nie było złotawe, tylko z ciepłym brązowym nalotem.